czwartek, 28 lutego 2013

Skamieniała szynka!!! Rarytas dla mocnych żołądków

Przedmiot zidentyfikowany jako szynka, która skamieniała pod wpływem wulkanicznego błota wygrzebana 60 lat po wybuchu wulkanu Tarawera (Muzeum "Zagrzebana wioska" - Te Wairoa Nowa Zelandia)

Wydarzyło się to 10 czerwca 1886 roku w Północnej Nowej Zelandii. O godzinie 1.30 wybuchł wulkan Tarawera oddalony od miejscowości Rotoura o 29 kilometrów. Przez 4 godziny gorąca lawa, błoto, popiół i dym rozprzestrzeniły się w pasie szerokości 3 km i długości 19 km. Teren został całkowicie zdewastowany na przestrzeni 15 000 kilomertów kwadratowych grzebiąc wioskę. Erupcja zakończyła się o godzinie 5 rano, ale popiół i para nadal wydobywały się jeszcze przez kilka dni. Zginęły 153 osoby. Była to stosunkowo niewielka liczba zaginionych z uwagi na to,że w tamtym okresie czasu było jeszcze niskie zaludnienie, ale i tak całe 2 wioski Maorysów zostały starte z powierzchni i zagrzebane.
Blisko góry od jej zachodniej części znajdowały się dwa cuda świata - słynne różowe i białe tarasy zstepujace po stokach do jeziora Rotomahana.  Białe były większe, obejmujące około 3 hektarów zaczynające sie gejzerem na wysokości 243 metrów nad poziomem jeziora. Stopnie tych tarasów wytworzył weglan wapnia rozpuszczony w wodzie i spływał do jeziora. Kiedy świeciło słońce krzemionka, która pokrywała stopnie lśniła jak kryształ. Różowo zabarwione tarasy wyrastały z czystej bieli na dole przechodząc w różne odcienie, które im bardziej ku górze tym bardziej stawały sie różowe. Z opisów wynikało, że te tarasy wywoływały oszałamiający widok. Duże baseny utowrzone poprzez stopnie zmieniały temperaturę wody z wrzenia do zimnej już bliżej jeziora. W dolnych basenach zwiedzający mogli się swobodnie kąpać.
Erupcja Tarawery z 10 czerwca całkowicie zniszczyła te różowe i białe tarasy. Nowa Zelandia straciła dwa z cudów natury.
Te Wairoa była małą osadą w pobliżu góry po jego stronie północno-zachodniej. Miała kościół, szkołę i dwa hotele i wszystkie te budynki zostały zniszczone. Te Wairoa z 1886 roku jest dziś zagrzebaną wioską. Po 60-ciu latach niektóre szczątki budynków i artefakty zostały wydobyte z popiołów i sa pokazywane w małym miejscowym muzeum.
Poprosiłem mojego znajomego, który mieszka w Nowej Zelandii, aby gdy odwiedzi to muzeum, aby zrobił mi zdjęcia tych artefaktów. Otóż niektóre z tych zabytków są fasynujące. Na przykład melonik, który jest teraz twardy jak kamień! Można tam zobaczyć też skamieniały worek mąki i skamieniałą szynkę!!! Sa jeszcze inne eksponaty, które wyglądają jak kiełbasy, które mogły być jakims lekarstwem, lub rodzajem paliwa do lamp. Wszystkie te przedmioty skamieniały w wyniku pochłonięcia przez popiół podczas wybuchu wulkanu.
Ewolucjoniści twierdzą, że skamieliny pochodzą z prehistorii kiedy człowieka jeszcze nie było. Taka definicja kłóci się z tym co dzisiaj odkrywamy. Kreacjoniści twierdzą, że nie ma czegoś takiego jak prehistoria, ponieważ człowiek był od początku.
A więc błedne jest twierdzenie, że skamienienie potrzebuje milionów lat. Ten melonik, szynka i inne wydobyte z popiołów przedmioty nawet nie potrzebują 127 lat aby skamienieć. One zostały przekształcone w ten skamieniały stan zaledwie w ciągu kilku dni, albo tygodni, lub kilku lat. Jednak absolutnie maksimum to 60 lat, ponieważ tyle przeleżały zagrzebane popiołami przed ich wydobyciem.
Warto wspomnieć jak niektórzy z mieszkających w tej okolicy Maorysi "dorabiali" sobie na "kieszonkowe", gdy rozwijała sie w XIX wieku turystyka wokół tych białych i różowych tarasów. W tych tarasach umieszczali w wodzie przedmioty, takie jak kapelusze, aby szybko skamieniały, a następnie sprzedawali turystom jako pamiątki.
Później było tam już turystyczne grafitti. Setki nazwisk, dat, adresów, wierszy, a nawet nazwisko ówczesnego gubernatora Nowej Zelandii sir Georga Gray'a, zostały wypisane przez krzemionkę. Każdy mógł zobaczyć to skamieniałe grafitti.
Turyści pozostawiali wiele papierów po śniadaniu, puszki, butelki. Arkusze gazet pozostawione na białych tarasach w ciągu dnia zamieniały się w krzemionke. Wiadomości, które jeszcze tydzień temu były gazetą skamieniały. To wszystkie rzeczy wpadły do tej wody. Jeden z naukowców, który odwiedził te tarasy w 1886 roku znalazł wiele insektów takich jak chrząszcze, ważki, niektóre pióra skowronków i całe ciało jastrzebia. Wszystkie one były skamieniałe i wbudowane  w stopnie tarasów.
Góra Tarawera jest kolejnym dowodem na szybkosć z jaka skamienienie może wystąpić, a ewolucyjna koncepzja skamieniałości jako "prehistoria" absolutnie nie zgadza się z dowodami.
A więc potop zapisamy w biblii w  wyniku którego odkrywamy skamieliny roślin i zwierząt był całkiem niedawno. Miliony lat możemy odlożyć ad acta.
Wybuch wulkanu Tarawera 10 czerwca 1886 roku. foto: www.clearwater.co.nz

Widok na wulkan Tarawera

Odtworzenie widoku białych tarasów z przed wybuchem wulkanu Tarawera (Nowa Zelandia)


Odtworzenie widoku różowych tarasów z przed wybuch wulkanu Tarawera w 1886 roku (Nowa Zelandia)

 Całkowicie skamieniały melonik wygrzebany z popiołów wulkanicznych 60 lat po zagrzebaniu (Muzeum "Zagrzebana wioska" (Te Wairoa Nowa Zelandia)




 Skamieniała szynka (Muzeum "Zagrzebana wioska" - Te Wairoa Nowa Zelandia)

Eksponaty które wyglądają jak kiełbasy, które mogły byc jakimś lekarstwem, lub rodzajem paliwa do lamp.





2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń